Coroczne święto tuńczyka w Carloforte

by Dagmara | Sardynia

Carloforte to królestwo tuńczyka, który jest bardzo mocno obecny w kuchni, wykorzystuje się praktycznie każdą część tej potężnej ryby. Jeśli dotychczas tuńczyk kojarzy się wam głównie z jedzeniem z puszki, warto odwiedzić tę miejscowość na wyspie Świętego Piotra i raz na zawsze zmienić zdanie! Świetna okazja ku temu już niebawem – co roku na przełomie maja i czerwca, kiedy trwa sezon na poławianie tuńczyka, odbywa się tu festiwal Girotonno. W tym roku festiwalowe wydarzenia zaczną się już 23 maja, a jego międzynarodowa kulminacja przypadnie na okres od 29 maja do 2 czerwca.

 

Pierwszy tydzień festiwalu nazywa się Aspettando Girotonno, czyli „czekając na (to właściwe) Girotonno”. To świetna okazja, żeby zapoznać się z lokalnymi tradycjami związanymi z tuńczykiem, choć nie tylko. W ciągu tego tygodnia odbywają się imprezy bardziej kameralne: wystawy, koncerty, dyskusje, degustacje na promie kursującym z Portovesme do Carloforte czy biesiady przy wspólnym stole rozstawionym w malowniczych zaułkach miasteczka. Można nacieszyć się opowieściami w gronie pasjonatów i tradycyjnymi smakami. Dania serwowane są przez lokalnych szefów kuchni na światowym poziomie, niejednokrotnie z gościnnym udziałem gospodyń domowych, które najbardziej klasyczne przepisy opanowały do perfekcji. Przepis na jedno z najbardziej tradycyjnych dań rodem z Carloforte, z tuńczykiem w roli głównej, zdradzamy Wam na końcu tego artykułu – spróbujcie koniecznie! A, jak na królestwo tuńczyka przystało, w Carloforte podaje się go często i na wiele sposobów. Oryginalne są już same przystawki – na przykład musciamme – suszony filet pokrojony w cieniutkie plasterki, suszone i konserwowane w soli serce tuńczyka czy bottargę – suszoną ikrę. Tarta bottarga używana jest także jako posypka makaronu czy risotto. Serwuje się nawet figatellu – gotowany lub smażony mlecz (czyli prościej mówiąc nasienie tuńczyka).

Co roku na przełomie maja i czerwca, kiedy trwa sezon na poławianie tuńczyka, odbywa się tu festiwal Girotonno.

Nestor Grojewski w 2016 roku zdobył trzecie miejsce 

Konkursowy kit

Czy zaproszeni na tegoroczną edycję kucharze zaproponują coś jeszcze bardziej oryginalnego?

Ta „właściwa”, międzynarodowa, część festiwalu to bowiem przede wszystkim zmagania kucharzy z całego świata na najlepsze przyrządzenie tuńczyka. Jurorami we wszystkich rundach są uczestnicy festiwalu, którzy po każdej degustacji unoszą w górę plakietki z punktacją. Ale Girotonno to także live cooking show prowadzony przez wybitnych szefów kuchni, to koncerty gwizd włoskiej muzyki, występy artystów ulicznych, warsztaty dla dzieci i dorosłych oraz wiele innych atrakcji.

Na pokazy kucharskich gwiazd obowiązują bilety, aktualnie w cenie 10 euro. Bilety na każdą rundę kulinarnej rywalizacji konkursowej kosztują 20 euro, a w ich cenie zjeść można dwa dania przygotowane przez konkurentów z różnych państw i dopasowane do nich wino, wybrane i serwowane przez sommelierów z włoskiej organizacji AIS. W strefie Tuna Expo Village można spróbować najpopularniejszych przysmaków z tuńczykiem w roli głównej zjadanych na co dzień przez Carlofortyńczyków. Wśród nich między innymi pasticcio alla carlofortina, czyli makaron o trzech różnych kształtach, będący kiedyś zbiorem tego wszystkiego, co zostało z obiadów z poprzednich dni – z pomidorami i pesto genovese.

Dziś to robiony specjalnie przysmak, łączący różne smaki i faktury. W menu jest też lasagna z pesto i tuńczykiem oraz tuńczyk po carlofortyńsku, czyli stek smażony z sosem – sałatka przygotowywana niegdyś przez rybaków i marynarzy z produktów, które nie psuły się podczas długiego pobytu na morzu: tuńczyka konserwowanego w soli, pomidorów, kaparów i twardego chleba, przypominającego trochę krakersy. Aby spróbować jednego z tych przysmaków, należy wykupić bilet do Tuna Expo Village za 11 euro, aby skosztować dwóch dań – za 18 euro.

O ile degustacje, biesiady, konkursy i live cooking shows są oczywiście biletowane, o tyle pozostałe atrakcje są bezpłatne. W tym roku w Carloforte zagoszczą między innymi Rocco Hunt czy Ermal Meta, a to dopiero dwa z ujawnionych nazwisk wykonawców. Niedługo dowiemy się też, przedstawiciele jakich krajów powalczą o laur Girotonno. Co ciekawe, jest w tym konkursie też polski akcent! W 2016 roku w tej trudnej konkurencji wziął udział szef kuchni z Polski, Nestor Grojewski, któremu udało się zająć wtedy bardzo dobre 3. miejsce. Przygotował on oryginalną wersję tuńczyka con guanciale, którą zaprezentował na talerzu wyłożonym płatkami róży.

Tuńczyka con guanciale, na talerzu wyłożonym płatkami róży

Jeśli narobiliśmy Wam już smaku, to teraz ślinka pocieknie Wam jeszcze bardziej! Oto obiecany przepis na tuńczyka po carlofortyńsku:

 

Składniki:

1 kg tuńczyka (nie z puszki! Najlepiej świeże mięso z ogona lub z części między brzuchem a grzbietem – tarantello)

4 ząbki czosnku

2 łyżki sosu pomidorowego z pomidorów z puszki (lub kilka garści świeżych pomidorków czereśniowych)

1 szklanka wina białego

Oliwa z oliwek

Ocet biały

Olej do smażenia

2 liście laurowe

Musisz pokroić świeżego tuńczyka, umyć, dobrze wysuszyć, następnie usmażyć na dużej ilości oleju. Do drugiej patelni wlej odrobinę oliwy z oliwek, wrzuć kilka ząbków czosnku, a następnie dodaj sos pomidorowy, połóż usmażonego tuńczyka na wierzchu. Wlej szklankę białego wina i pozwól mu odparować. Dopraw solą, a następnie dodaj liście laurowe i łyżkę stołową octu. Gotuj na małym ogniu aż sos zgęstnieje a tuńczyk zrobi się miękki.

Smacznego!

 

Po najlepsze mięsi z tuńczyka polecamy udać się… do Caloforte! Można dostać się tam promem z Portovesme (niedaleko Carbonii) lub z miasteczka Calasetta na wyspie Sant’Antioco. Na czas Girotonno wprowadzono specjalne ceny biletów na prom – z promocjami i rozkładem promów można zapoznać się na stronie www.delcomar.it a cały program festiwalu Girotonno, sukcesywnie uzupełniany, można prześledzić na stronie girotonno.it. Z kim widzimy się w Carloforte?

Więcej artykułów

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami i informacjami

Dołącz do newslettera

 

Obserwuj nas